Święta Bożego Narodzenia, a zwłaszcza Wigilię traktujemy jako czas niezwykły, czas duchowego zbliżenia. „Jednym z najpiękniejszych darów miłości jest obecność. W czasie świąt chcemy być z tymi, których kochamy... . Wigilijny wieczór otwierał oddrzwia domostw dla wszystkich - przyjaciół i nieprzyjaciół! Wybaczano sobie winy, dzieląc sie opłatkiem. Tylko w Polsce. Jesteśmy jedynym na świecie krajem, gdzie ów dar ofiarny (oblatum), "chleb Boży", dzielony dłońmi - łączy ludzi w noc wigilijną.”
Pamiętając o tym, że w grudniu wszystkie drogi wiodą, niezależnie od warunków atmosferycznych, do Poznania, pojechaliśmy po raz kolejny i my. W tym roku udaliśmy się do stajenki betlejemskiej, by pokłonić się Dzieciątku, z grupą młodzieży z klas ITŻA, IITŻB, IIITHB, IVTHA i IVTŻB. Towarzyszyli nam p. J. Kowalska i ks. P. Krzywański oraz, tradycyjnie już, p. S. Wodzińska. Tegoroczne Wigilie polskie zaskoczyły nas, stałą przecież i wierną publiczność, ponieważ autorka wzbogaciła je o ważną część poświęconą Wigiliom nowego gościa - Fryderyka Chopina. Obecność na jednej scenie Mickiewicza, Słowackiego, Chopina, filomatów, powstańców wielkopolskich, bohaterów Szarych Szeregów, dzisiejszych harcerzy i maleńkich dzieci cudnie i rozbrajająco śpiewających „ Oj, maluśki, maluśki, kieby rękawica…” to swoisty cud, który może wyczarować osoba tylko takiego formatu, jak Barbara Wachowicz. Byliśmy z tymi, których kochamy i podziwiamy, dzięki którym możemy żyć w wolnej ojczyźnie. Pani Barbarze dziękujemy za dar Wigilii… oraz umiejętność zbliżania wielkich i maluczkich.